Ważne: Strona www.sw.gov.pl wykorzystuje pliki cookies.
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych, statystycznych, świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Zawsze możesz zmienić te ustawienia. - Poznaj szczegóły.

 
Wyszukiwanie
Aktualnie przebywasz na: Strona główna Aktualności z jednostek

Aktualności z jednostek Drukuj

Romek Smok znów był z nami...

2013-10-25 03:05

Po raz piąty w historii Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej w Kulach przybyli doń pasjonaci sztuk walki i samoobrony. Przyjechali, by uczestniczyć w jubileuszowym, piątym Międzynarodowym Seminarium Technik Interwencyjnych i Samoobrony im. Romka Smoka, które odbywało się w dniach 22 – 25 października 2013 r.

Seminarium nosi imię Romka Smoka – instruktora samoobrony, pasjonata wschodnich sztuk walki, wychowawcy z Zakładu Karnego w Herbach. Człowieka niezwykle wszystkim życzliwego, zawsze  uśmiechniętego, pełnego optymizmu, mimo nieuleczalnej choroby, z którą się zmagał. Nie uczestniczył w I Seminarium Technik Interwencyjnych i Samoobrony w Kulach, bo stan zdrowia już mu na to nie pozwolił. Odszedł na wieczną służbę19 kwietnia 2008 r., w trakcie trwania Seminarium. Wszyscy uczestnicy ówczesnego seminarium zdecydowali, że następne seminaria będą nazywane imieniem Romka Smoka.
Ceremonii otwarcia V Seminarium dokonał syn Romka, Mateusz. Mimo, iż jest uczniem klasy maturalnej i obowiązków szkolnych ma wiele, to znalazł czas, by w Kulach się pojawić. Wzorem Ojca, również uprawia wschodnie sztuki walki i po ceremonii otwarcia w zajęciach seminarium czynnie uczestniczył.
Wśród uczestników nie mogło zabraknąć pomysłodawcy i pierwszego organizatora Seminarium, Krzysztofa Radziejowskiego. Krzysztof był wykładowcą samoobrony w Ośrodku Szkolenia w Kulach i przyjacielem Romka Smoka. Razem szkolili funkcjonariuszy na różnych kursach ochronnych. Od dwóch lat jest już na zasłużonej emeryturze, aczkolwiek z kimonem się nie pożegnał. Prowadzi szkółkę samoobrony dla dzieci i młodzieży, organizuje zajęcia dla dorosłych. Swoim doświadczeniem i umiejętnościami podzielił się z uczestnikami tegorocznego Seminarium, prezentując przygotowany przez siebie program. Oprócz funkcjonariuszy Służby Więziennej, w Seminarium uczestniczyli wykładowcy ośrodków szkolenia Policji, Straży Granicznej, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, komandosi z Lublińca, zaproszeni instruktorzy samoobrony, przedstawiciele francuskiej i mołdawskiej administracji penitencjarnej.
Program zajęć był bardzo urozmaicony i każdy z uczestników znalazł w nim coś dla siebie. Bo Seminarium było okazją do wymiany doświadczeń, pokazania innym nowych technik, nawiązania nowych kontaktów. Tradycyjnie już, wykładowcy Szkoły Policji w Katowicach zaprosili wszystkich do wspólnej zabawy, acz bardzo wyczerpującej! Przy dźwiękach rytmicznej muzyki, wszyscy uczestnicy wykonywali podstawowe ćwiczenia zaczerpnięte z kickboxingu. I mimo, że ćwiczenia były bardzo intensywne i pot lał się strumieniami, to wszyscy wytrwali do końca zajęć…
W trakcie spotkania metodycznego wykładowcy ośrodków szkolenia różnych służb mieli okazję podzielenia się swoimi uwagami, spostrzeżeniami, a także doświadczeniami dotyczącymi szkolenia funkcjonariuszy w zakresie samoobrony.
Novum seminarium był pokaz interwencji z wykorzystaniem psów służbowych. Obserwatorami pokazu była także liczna rzesza funkcjonariuszy i pracowników Ośrodka Szkolenia. Czworonożni przyjaciele popisywali się swoimi umiejętnościami, a skuteczność ich  interwencji była natychmiastowa. 
Kameralny charakter Seminarium, jego specyficzny klimat i organizacja zajęć powodują, że pasjonaci samoobrony i sztuk walki chętnie do Kul przyjeżdżają.   
Po raz pierwszy uczestnicy Seminarium byli także na cmentarzu w Blachowni. Zapalając znicze na grobie Romka, uczcili jego pamięć. 
Bo jak zawsze w te dni, Romek znów był z nami. I był podczas ceremonii zakończenia, gdy wszyscy obejrzeli film o nim. Film, który stał się stałym elementem każdej uroczystości zakończenia. W kompletnej ciszy i skupieniu oglądają go ci, którzy Romka nie znali, i my, którzy z nim współpracowaliśmy. A uśmiech Romka z fotografii sprawia, że wszyscy czują jego obecność…


                                                                tekst: Grzegorz Walkiewicz
                                                                foto: Krzysztof Lipka