Lekcja wrażliwości

2011-08-17 08:49
Skazani z Zakładu Karnego w Wojkowicach opiekują się końmi, które zostały wykupione z rzeźni. To oznacza godziny ciężkiej pracy w stajni, codzienną opiekę nad zwierzętami. Miłość do zwierząt, szacunek do drugiego istnienia uczy wrażliwości, tolerancji, cierpliwości, odpowiedzialności za drugą istotę.
Czasem rzeczywistość zdecydowanie wykracza poza nasze pierwotne zamierzenia. Gdy na początku 2011 r. Zakład Karny w Wojkowicach zwrócił się do fundacji SOS dla Zwierząt z propozycją nawiązania współpracy, nikt nie przypuszczał, że praca skazanych może przynieść dla obydwu stron tak szerokie efekty.
Początkowo, zatrudnieni nieodpłatnie skazani mieli głównie pomagać przy generalnym remoncie przekazanych na rzecz fundacji budynków i porządkowaniu terenu. Szybko jednak okazało się, że obcowanie ze skrzywdzonymi, schorowanymi zwierzętami kryje w sobie o wiele ważniejsze znaczenie. Trudno jest pozostać obojętnym na los 3-miesięcznego źrebaka, którego przeznaczeniem miała być rzeźnia, głodzonego doga czy kotki obawiającej się ludzkiego dotyku. Obcowanie z bezpośrednimi konsekwencjami ludzkiej bezduszności uczy wrażliwości, tolerancji, cierpliwości, odpowiedzialności za drugą istotę. To ciężka ale i wdzięczna praca, sama w sobie wymuszająca zaangażowanie. Nic więc dziwnego, że Pani Prezes Fundacji – Aneta Motak mówi o zatrudnionych skazanych „oni czują się tu jak gospodarze” - nie tylko wyremontowali stajnie, ambulatorium dla zwierząt, zbudowali wybieg dla koni, postawili ogrodzenia i bramę wjazdową ale również sami wychodzą z inicjatywą dalszych prac remontowych. Każdy z nich stara się mieć swoich „podopiecznych”: psa, kota, konia czy nawet kozę. Pasja prowadzących fundację, miłość do zwierząt, szacunek do drugiego istnienia udziela się również naszym skazanym, weryfikując ich dotychczasowy obraz świata, system wartości, stawiane sobie cele na przyszłość....
kpt. dr Joanna KORCZYŃSKA
Oficer Prasowy Zakładu Karnego w Wojkowicach