Ważne: Strona www.sw.gov.pl wykorzystuje pliki cookies.
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych, statystycznych, świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Zawsze możesz zmienić te ustawienia. - Poznaj szczegóły.

 
Wyszukiwanie

Areszt Śledczy Koszalin Poleć znajomemu Drukuj

„Tygrys” w Oddziale Zewnętrznym w Dobrowie

2011-04-20 10:18

Jednostka: Areszt Śledczy w Koszalinie

Pod koniec marca 2011 do Oddziału Zewnętrznego w Dobrowie Aresztu Śledczego w Koszalinie zawitał wybitny sportowiec, żywa legenda światowego pięściarstwa, a przede wszystkim człowiek wyjątkowo sympatyczny i życzliwy w bezpośrednim spotkaniu.

Posiadacz kilkunastu tytułów mistrzowskich w boksie zawodowym w najważniejszych federacjach WBO, IBF, WBA , a mianowicie Dariusz Michalczewski popularnie nazywany TAIGER.
Mistrz opowiadał zebranym gościom jak wyglądała jego kariera sportowa i życie od momentu młodości kiedy to był „niegrzecznym chłopcem” aż do szczytu formy kiedy zdobywał mistrzowskie tytuły i jak wygląda jego życie obecnie.
Pięściarz po skończonej karierze zajął się własnym biznesem oraz wspieraniem uzdolnionej młodzieży poprzez założenie Fundacji Dariusza Michalczewskiego, która wspiera młode talenty  fundując im stypendia sportowe, aby nie nie wchodzili na drogę przestępczą.
-Wszystko co osiągnąłem zarówno w sporcie jak i biznesie doszedłem ciężką pracą, dlatego apeluję do was nie czekajcie na „kaszę mannę z nieba” i nie kombinujcie tylko weźcie do ciężkiej roboty, a sukces i pieniądze się pojawią - mówił Dariusz Michalczewski.
Przez ponad godzinę odpowiadał na wiele nurtujących zebranych gości pytań, rozdał wszystkim zebranym gościom autografy, przywiózł koszulki i albumy z własnym życiorysem oraz pozował do fotografii  ze wszystkimi chętnymi.
Tygrys był wyjątkowo zadowolony z przyjęcia jakie go spotkało w naszej placówce penitencjarnej, a także odwiedził bunkry Dobrowa i zapowiedział, że jeżeli obowiązki mu pozwolą to raz jeszcze nas odwiedzi.
Tekst i zdjęcia: ppor. Z. Sołtys