Marzenia, o które warto walczyć
Spotkanie autorskie w więziennych murach
Podczas spotkania w murach gliwickiego aresztu pisarz opowiedział osobom osadzonym, jak wygląda jego praca. Opisał kroki, jakie są konieczne do zrealizowania, zanim książka będzie mogła trafić w ręce czytelnika. Sam proces pisania jest czasochłonny, ale jak podkreślał autor, praca pisarza przynosi wiele wolności.
„Pisanie książki to praca, którą samemu można zarządzać. Największym obciążeniem nie jest długotrwały proces tworzenia, redagowania i poprawek książki, a bohater, którego potrzebne jest okiełznać. Niektórzy stworzeni przeze mnie bohaterowie są ciężcy, bardzo intensywni oraz mocno skręcają w mrok.”
Samo pisanie uważa za swój największy nałóg. Proces powstawania książki opiera na zainteresowaniu prawdziwymi wątkami kryminalnymi, wnikliwym rozpoznaniu i analizie danych oraz konsultacjach z praktykami (m.in. kryminalistyki, daktyloskopii, patologii sądowej i kryminologii). Sama kreacja postaci to wynik głębokiego, wewnętrznego procesu opartego na bogatej wyobraźni i dociekliwości pisarza.
Cele i marzenia
Pisarz podzielił się również z osobami osadzonymi tym, jak ważne w życiu jest stawianie sobie celów i wiara we własne marzenia:
„Wierzyć w to, co chce się zrobić i w to, że jest to słuszna droga. Przede wszystkim – nie poddawać się. Nasze cele czasem nie realizują się za pierwszym razem, a czasem nawet trzeba o nie walczyć do upadłego. Gdybym kiedyś zrezygnował z marzenia zostania pisarzem, nie wiedział bym dziś, jak to jest spełnić swoje marzenie i nim być. Zarówno w życiu, jak i o marzenia trzeba walczyć - chociażby po to, aby potem nie żałować, że się tego nie zrobiło.” – podsumował spotkanie.
Adrian Bednarek to polski pisarz, autor thrillerów i powieści kryminalnych. Pisanie to jego praca, ale i ogromna pasja. Zadebiutował w 2014 roku utworem pt. Pamiętnik diabła – pierwszą częścią z cyklu thrillerów o seryjnym mordercy z Krakowa. Do tej pory wydał 25 książek. Od lat pisze historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery.
Tekst i zdjęcia: AŚ Gliwice/N.Szarapow









