Serce przed ostrowskim aresztem regularnie, po brzegi wypełnia się plastikowymi nakrętkami. Przez pół roku czterokrotnie wypełniło się „pod korek”. 18. lutego 20 worków, każdy po 120 litrów, trafiło na ręce Michała Lupa - taty 4 letniej Marysi.

Serce w barwach służby

Centrum miasta po raz kolejny okazało się kluczem do sprawnego wypełniania niebieskiego serca. Tym razem około 500 kg plastikowych nakrętek wprost z Aresztu Śledczego w Ostrowie Wielkopolskim trafiło do Marysi Lupa z Ostrowa Wielkopolskiego - dzielnej 4. latki, u której zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową. Przy przekazaniu na ręce Pana Michała ostrowską jednostkę penitencjarną, a zarazem Zarząd Terenowy NSZZFiPW reprezentował st. chor. Michał Szkudlarek - jeden z koordynatorów całej akcji.

Dzielna ostrowianka

Internet daje sporo możliwości by dotrzeć do dużej ilości odbiorców w naprawdę krótkim czasie. Dlatego o małej Marysi można znaleźć wiele informacji w lokalnych mediach, czy na oficjalnej stronie fundacji DKMS. Choroba zaatakowała nagle i dawała niejednoznaczne objawy, a utrudniona diagnostyka - w związku z pandemicznym czasem - zdecydowanie opóźniła rozpoznanie białaczki. Obecnie największym marzeniem małej ostrowianki jest powrót do rodzinnego domu.

Każdy może pomóc

Niewiele potrzeba, by móc komuś pomóc. Jednym ze sposobów jest wrzucenie nakrętki do odpowiedniego pojemnika - co czynią również dzieci i rodzice z Publicznego Przedszkola „Wróbelka Elemelka” z Lamek (w krótkim czasie zebrali pięć 120 litrowych worków). Drugim - który może być kluczowy - to zarejestrowanie się w bazie dawców szpiku. Może się okazać, że każdy z nas ma szansę uratować komuś życie i być prawdziwym bohaterem.

Tekst i zdjęcie: plut. Krzysztof Dutkiewicz

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej