W przywięziennych szkołach trwają matury. Do egzaminu przystąpiło w tym roku 38 osadzonych z kilkunastu zakładów karnych i aresztów śledczych w Polsce. Najstarszy z nich ma 70 lat.

Matura w zakładach karnych wygląda podobnie jak w liceach na wolności. Te same arkusze, ten sam czas pracy, komisja egzaminacyjna. Różni się tylko otoczenie.

Egzaminy przeprowadzają Centra Kształcenia Ustawicznego działające przy jednostkach penitencjarnych. W tym roku do matury zgłosiło się 38 osadzonych. Najwięcej maturzystów, bo aż 17, przypada na okręg koszaliński. Dziesięcioro zdaje w CKU przy Zakładzie Karnym w Czarnem, siedmioro w CKU w Stargardzie. Dziewięcioro osadzonych przystąpi do egzaminu w Iławie. Pięcioro w okręgu lubelskim - czworo w Opolu Lubelskim, jedna osoba we Włodawie pisze poprawkę. W okręgu bydgoskim wszyscy tegoroczni zdający – siedmioro - to poprawkowicze z Grudziądza i Sztumu.

Osadzeni z Czarnego zdają sześć przedmiotów: polski, matematykę, angielski, niemiecki, historię i geografię. W Stargardzie: polski, angielski, matematyka i geografia. Wśród maturzystów z Czarnego jest 70-latek. To najstarszy tegoroczny maturzysta w polskich zakładach karnych. Dwa lata temu rekord należał do 64-latka z Płocka.

Badania wskazują, że osadzeni, którzy zdobywają wykształcenie, rzadziej wracają do przestępstwa. Świadectwo maturalne otwiera drogę do rynku pracy i ewentualnych studiów. W polskim systemie penitencjarnym edukacja jest traktowana jako jeden z filarów resocjalizacji.

AK

zdjęcia plut. Natalia Prach

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej