„Jaja malowane”, czyli wąs, który ocalił zdrowie
Zaczęło się od wąsa. A właściwie od przypadkowego spotkania w przychodni w Ujeździe, podczas rutynowych badań profilaktycznych w ramach akcji Movember. To tam, w listopadzie 2025 roku, por. Szymon Mientus z Zakładu Karnego Nr 1 w Strzelcach Opolskich poznał Krzysztofa Danków – człowieka, który sam przeszedł raka jądra i dziś jeździ po Polsce z fantomami, prelekcjami i jednym prostym przesłaniem: badaj się, zanim będzie za późno.
Rozmowa była krótka. Konkluzja szybka. - Jasne, możemy zorganizować - odpowiedział Danków, pomysłodawca akcji „Masz jaja, idź na badania”, zanim Szymon Mientus zdążył dokończyć pytanie o przeprowadzenie takiej akcji u siebie w jednostce.
Cztery miesiące później, 26 marca 2026 roku, w murach strzeleckiego zakładu karnego odbyła się akcja pod nazwą „Jaja malowane” - wymyśloną przez dyrektora jednostki, płk. Dariusza Kaczorowskiego. Nazwa lekka. Przekaz śmiertelnie poważny.
Liczby, których nie wolno zbagatelizować
Rak prostaty jest dziś najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u polskich mężczyzn. Co roku wykrywa się ponad 20 tysięcy nowych przypadków. Rak jądra dotyka rocznie około 800 mężczyzn i choć to nowotwór znacznie rzadszy, uderza przede wszystkim w młodych, aktywnych zawodowo mężczyzn. Wykryty wcześnie jest w zdecydowanej większości przypadków wyleczalny. Wykryty późno bywa tragedią.
– Zdarza się, że mężczyźni zgłaszają się dopiero wtedy, gdy jądro osiąga bardzo duże rozmiary. A to często oznacza, że jest już bardzo późno – mówi Krzysztof Danków.
Dwa etapy, jeden cel
Marcowa akcja miała dwa etapy. Najpierw prelekcja. Krzysztof Danków mówił o objawach, które powinny niepokoić, o tym, gdzie szukać pomocy i o własnej historii choroby. Bez owijania w bawełnę. Drugi etap to gabinet lekarski, w którym dr Rafał Szerszeń, urolog, przeprowadzał indywidualne badania. Zakres diagnostyki był dopasowany do wieku: mężczyźni do 45. roku życia trafiali na USG jąder, starsi na badanie per rectum i analizę PSA. W uzasadnionych przypadkach wykonywano dodatkowo USG nerek lub pęcherza moczowego.
Dzięki wsparciu związków zawodowych NSZZFIPW Okręgu Opolskiego oraz NSZZ „Solidarność” Okręgu Opolskiego przebadano 30 mężczyzn w wieku od 35 do 55 lat. Chętnych było ponad pięćdziesięciu.
Wąs jako punkt wyjścia
Por. Mientus przyznaje, że jeszcze kilka lat temu, gdy w listopadzie zapuszczał wąsa, słyszał głównie żarty. Dziś coraz częściej słyszy pytanie: Czy jesteś już po badaniu? To zmiana, którą trudno przecenić. Movember w wersji angielskiej, czy pod polską nazwą Wąsopad zaczął działać nie jako modny slogan, lecz jako realna rozmowa między mężczyznami o zdrowiu. A rozmowa, jak pokazuje przykład z Zakładu Karnego w Strzelcach Opolskich, może przerodzić się w działanie.
- Rak nie czeka. Dlatego my też nie powinniśmy - to zdanie organizatorzy powtarzają jak mantrę.
Akcja „Jaja malowane” jest dowodem, że profilaktyka nie wymaga wielkich budżetów ani specjalnych programów. Wymaga człowieka, który wpadnie na pomysł, dyrektora, który go poprze i lekarza, który znajdzie czas. Resztę zrobi świadomość.
Panowie - badajcie się.
por. Szymon Mientus, AK









