Razem ze Szlachetną Paczką
- Osoby żyjące w kryzysie ubóstwa wyglądają dokładnie tak samo jak my. To nasze zadanie, żeby ich zauważyć - podkreślała Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia Wiosna, organizatorka Szlachetnej Paczki. W rozmowach medialnych przypominała, że za każdą paczką kryje się konkretna historia i realna zmiana w czyimś życiu.
Od soboty do niedzieli wolontariusze Szlachetnej Paczki rozwieźli pomoc do blisko 20 tysięcy rodzin, to trzy tysiące więcej niż przed rokiem. W paczkach znalazły się zarówno podstawowe produkty żywnościowe, jak i rzeczy, które przywracają poczucie godności: łóżko zamiast spania na podłodze, pralka, lodówka, ciepłe ubrania, koce.
W akcję włączyła się cała społeczność Służby Więziennej. Funkcjonariusze i pracownicy nie tylko zbierali fundusze i kupowali potrzebne przedmioty, ale też często po służbie pomagali w pakowaniu i transporcie paczek, wspierając wolontariuszy w terenie.
Jak podkreślają organizatorzy „Weekend Cudów” to moment ogromnych emocji zarówno dla obdarowanych, jak i dla tych, którzy niosą pomoc. - To zawsze wielkie napięcie, czy uda się dotrzeć do każdego, kto czeka. Nie chcieliśmy zapukać do nikogo i powiedzieć: dla was zabrakło – mówił Konrad Kruczkowski, wiceprezes Stowarzyszenia Wiosna.
Tegoroczna edycja Szlachetnej Paczki po raz kolejny pokazała, że skala dobra zależy od wspólnoty. Zaangażowanie wszystkich jednostek Służby Więziennej stało się ważnym sygnałem: pomaganie łączy, buduje i realnie zmienia ludzkie historie. Dla wielu rodzin był to nie tylko prezent na święta, ale przede wszystkim dowód, że nie są sami.
Anna Krawczyńska
zdjęcia archiwa jednostek









