Bycie ojcem i funkcjonariuszem Służby Więziennej to codzienne godzenie dwóch ról - zawodowej i rodzinnej. W Zakładzie Karnym we Włocławku ojcowie pełnią służbę niemal w każdym dziale, często w systemie zmianowym, wymagającym dyspozycyjności i elastyczności.

Każdego dnia mężczyźni w mundurze stawiają czoła nie tylko wymagającej służbie, ale też obowiązkom rodzicielskim. Choć nie zawsze mogą być obecni na szkolnym przedstawieniu, ich obecność w życiu dzieci budują przez wartości, które przekazują: odpowiedzialność, konsekwencję, lojalność.

Zapytaliśmy kilku z nich, co dla nich znaczy bycie ojcem w mundurze.

Na pewno umiejętność stawiania granic. Ojcostwo to ciągłe balansowanie między ciepłem, a konsekwencją. W służbie to podstawa, trzeba być konsekwentnym i umieć jasno powiedzieć, że „tego nie wolno” mówi mł. chor. Mirosław Błaszczyk.

Plut. Jacek Michałowski dodaje: – Największą satysfakcję daje mi poczucie, że moje dziecko czuje się bezpieczne, kochane i szczęśliwe. To, że jestem mu potrzebny, to dla mnie najważniejsze.

St. sierż. sztab. Łukasz Woźniak, zapytany, czego sobie życzy z okazji swojego dnia, odpowiada bez wahania: – Czasu. Więcej chwil w domu, mniej pośpiechu i nieobecności.

Służba wymaga, ale też uczy – cierpliwości, opanowania i siły. Te same cechy funkcjonariusze przekazują dzieciom, często odpowiadając na pytania: „Tato, co ty właściwie robisz w pracy?” Nie zawsze łatwo wyjaśnić specyfikę służby „za murem”, ale każda wspólna chwila to okazja, by być bliżej.

Z okazji Dnia Ojca wszystkim tatom w mundurze składamy najserdeczniejsze życzenia. Niech każdy dzień przynosi Wam dumę z tego co robicie – zarówno w służbie, jak i w domu.

oprac. AK

zdjęcia por. Konrad Górski

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej