Gdy życie starszej kobiety zawisło na włosku, st. szer. Marcin Kowalski nie zawahał się ani chwili. Funkcjonariusz warszawskiego Aresztu Śledczego, będąc po służbie, przeprowadził skuteczną akcję ratunkową, udowadniając, że gotowość do niesienia pomocy ma się we krwi.

Dramatyczne zdarzenia rozegrały się na jednym z warszawskich osiedli. St. szer. Marcin Kowalski, który na co dzień pełni służbę w dziale kwatermistrzowskim Aresztu Śledczego w Warszawie-Białołęce, zauważył przed blokiem swoją sąsiadkę. Kobieta w podeszłym wieku była wyraźnie osłabiona, skarżyła się na silny ból i miała widoczne problemy z poruszaniem się.

Funkcjonariusz natychmiast ruszył z pomocą. Zaoferował wsparcie i pomógł sąsiadce dotrzeć do jej mieszkania. Sytuacja stała się jednak krytyczna chwilę później. Stan kobiety gwałtownie się pogorszył. Sąsiadka straciła przytomność.

W obliczu realnego zagrożenia życia, st. szer. Kowalski zachował zimną krew. Podejrzewając zatrzymanie krążenia, bezzwłocznie powiadomił służby ratunkowe, ułożył kobietę w bezpiecznej pozycji i przystąpił do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Dzięki jego profesjonalizmowi i opanowaniu, chora została zabezpieczona jeszcze przed przyjazdem karetki.

Kobieta trafiła pod opiekę lekarzy w szpitalu. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Dyrektor Aresztu Śledczego w Warszawie-Białołęce, doceniając profesjonalizm i obywatelską postawę swojego podwładnego, wyróżnił go krótkoterminowym urlopem nagrodowym.

oprac. AK

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej