Funkcjonariusze Oddziału Zewnętrznego w Bydgoszczy-Fordonie założyli bractwo motocyklowe pod nazwą „Stalowe klucze - FORDON”, które jest wyrazem wspólnej pasji oraz budowania więzi opartych na zaufaniu i wspólnych wartościach.

Z pasji do jednośladów

Funkcjonariusze Oddziału Zewnętrznego w Bydgoszczy-Fordonie na co dzień mierzą się z rzeczywistością wymagającą ogromnej odporności psychicznej, dyscypliny i odpowiedzialności. Ich praca, choć często niewidoczna dla społeczeństwa, wiąże się z dużym obciążeniem emocjonalnym. Właśnie dlatego tak ważne jest znalezienie przestrzeni, która pozwala na odreagowanie, regenerację i budowanie relacji poza murami jednostek penitencjarnych. Dla grupy funkcjonariuszy taką przestrzenią stała się wspólna pasja – motocykle, podróże i wolność drogi.

Od rozmowy do inicjatywy

Z pozoru przypadkowe rozmowy podczas pełnienia służby o motocyklach szybko przerodziły się w coś więcej. Okazało się, że wielu fordońskich funkcjonariuszy od lat dzieli tę samą fascynację – dźwiękiem silnika, zapachem asfaltu i poczuciem niezależności, jakie daje jazda na dwóch kołach. Z czasem wspólne przejażdżki po pracy stały się stałym elementem ich życia, a potrzeba stworzenia czegoś trwałego i symbolicznego doprowadziła do założenia bractwa motocyklowego pod nazwą „Stalowe klucze - FORDON”.

Coś więcej niż tylko wspólna pasja

To nie jest zwykłe bractwo – to wspólnota oparta na zaufaniu, wzajemnym wsparciu i zrozumieniu specyfiki służby. Zrzesza ono funkcjonariuszy Służby Więziennej, aktualnie pełniących służbę w Oddziale Zewnętrznym w Bydgoszczy-Fordonie, a także pracowników i sympatyków, będących pasjonatami motocykli. Ma ono charakter organizacji koleżeńskiej. Istotne jest to, że każdy z członków tejże inicjatywy wie, z jakimi wyzwaniami mierzą się pozostali, dlatego relacje między nimi są szczególnie silne. Motocykle stały się pretekstem do budowania więzi, które wykraczają daleko poza zawodowe relacje. Inicjatywa stworzenia bractwa miała również głębszy wymiar. Funkcjonariusze chcieli pokazać, że za mundurem kryją się ludzie z pasjami, marzeniami i potrzebą normalności. Organizują wspólne wyjazdy, spotkania, a czasem angażują się także w działania charytatywne, łącząc przyjemne z pożytecznym.

Czas poza służbą

Wspólne wyprawy to coś więcej niż tylko podróżowanie. To czas rozmów, śmiechu, dzielenia się doświadczeniami i chwilowego oderwania się od trudnej codzienności. Niezależnie od tego, czy jest to krótka trasa za miasto, czy kilkudniowa wyprawa przez góry i malownicze krajobrazy, każda podróż daje im poczucie wolności i pozwala „zresetować głowę”. W trasie nie ma stopni, rang ani służbowych napięć – jest tylko droga, przyjaźń i wspólna pasja. Nie bez znaczenia jest także wpływ tej inicjatywy na zdrowie psychiczne i integrację zespołu. Regularne spotkania i wspólne wyjazdy pomagają rozładować stres, który w tej pracy bywa szczególnie intensywny. Budują zaufanie, poprawiają komunikację i przekładają się na lepszą współpracę w służbie. Funkcjonariusze, którzy znają się i rozumieją poza pracą, działają skuteczniej również w jej trakcie. Bractwo motocyklowe stało się dla nich czymś więcej niż hobby – to styl życia i sposób na zachowanie równowagi między wymagającą służbą a życiem prywatnym. Pokazuje, że nawet w zawodach obciążonych dużą odpowiedzialnością można znaleźć przestrzeń na pasję, rozwój i prawdziwą wspólnotę.

Idea pomysłu

Ideą do stworzenia bractwa było przede wszystkim łączenie ludzi z innych środowisk służby, dlatego członkowie zachęcają do obserwowania ich portali społecznościowych oraz do kontaktu. Wspólna pasja może sprawić, iż funkcjonariusze i pracownicy z różnych jednostek penitencjarnych w tych samych barwach „Stalowych kluczy” będą mogli się wzajemnie poznać, wymienić doświadczeniami oraz pasją do motocykli, podróży oraz służby.

 

Tekst: ppor. Joanna Szadziul
Zdjęcia: mł.chor. Mariusz Brzykcy/ppor. Joanna Szadziul

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej