St. sierż. sztab. Michał Pisula z Zakładu Karnego w Herbach nie przeszedł obojętnie wobec zagrożenia, jakie spowodował podpalacz. Ujął podpalacza właściwie „na gorącym uczynku”. Prawdopodobnie zapobiegł spaleniu nie tylko hektarów lasu, ale i mienia.

Zawsze na posterunku

Było sobotnie popołudnie, kiedy st. sierż. sztab. Michał Pisula na co dzień pełniący służbę w Dziale Ochrony Zakładu Karnego w Herbach, korzystając z urlopu wybrał się na spacer po lesie. Jego uwagę przykuł podejrzanie zachowujący się młody mężczyzna. Szybko zorientował się, że człowiek ten podpalał jeden z przygotowanych stosów. Bez chwili wahania powstrzymał podpalacza i nie pozwolił mu zbiec z miejsca zdarzenia.  Po przybyciu Policji, przekazał go do dyspozycji tych służb.

Funkcjonariuszem się jest, a nie bywa...

Nikt z osób przejeżdżających obok miejsca zdarzenia nie podjął działań, aby pomóc funkcjonariuszowi w zapobieżeniu oddaleniu się podejrzanej o podpalenie osoby czy chociażby powiadomienia Policji.  St. sierż. sztab. Michał Pisula i z tym sobie poradził wykonując osobiście telefon do Policji.  „Starałem się przytrzymać tę osobę w odpowiedni sposób, dbając przy tym o jej i swoje własne bezpieczeństwo. Przydatna tu była umiejętność opanowania emocji i zachowania się w trudnej sytuacji. Byłoby to z pewnością łatwiejsze, gdyby ktoś mi w tym pomógł, bo mężczyzna cały czas próbował uciec. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie, przekazałem podejrzanego Policji i nie podpalił większego obszaru” – tak relacjonuje przebieg zdarzenia funkcjonariusz. Zdejmując mundur nie przestajemy być funkcjonariuszami, a służba to misja – misja niesienia pomocy społeczeństwu. Służba to również zobowiązanie i zaszczyt.

„Nieść pomoc innym, to najpiękniejszy trud dla człowieka.” ( Sofokles)

„ Miarą Twojego człowieczeństwa jest wielkość Twojej troski o drugiego człowieka” (ks. Mieczysław Maliński).  Jak się okazało w sobotę  spłonęło 1,47 hektara lasów położonych na terenie nadleśnictwa Herby i Koszęcin. Gdyby nie postawa herbskiego więziennika z pewnością straty byłyby znacznie większe. Nie można też zapominać,  że rozprzestrzenienie pożaru mogłoby zagrażać nie tylko mieniu ale również życiu i zdrowiu ludzi mieszkających nieopodal terenu objętego pożarem i nim zagrożonego.

„Zrobiłem, co należało…”

Tak o tym, co zrobił wypowiada się funkcjonariusz Służby Więziennej zaskoczony, że informacje dotarły do dyrektora jednostki, w której od ponad osiemnastu lat pełni służbę. O całym zdarzeniu poinformował Dyrektora Zakładu Karnego w Herbach i udziale jego podwładnego w zatrzymaniu człowieka podejrzanego o podpalenie, Komendant Policji w Lublińcu.

Postawa godna naśladowania

Za pomoc w ujęciu podpalacza Komendant Powiatowy Policji w Lublińcu podinsp. Dariusz Kiedrzyn  oraz Komendant Państwowej Straży Pożarnej w Lublińcu bryg. Janusz Bula  wyróżnili funkcjonariusza Służby Więziennej składając na jego ręce podziękowania i wyrazy uznania. Postawa funkcjonariusza nie została niezauważona również przez jego zwierzchnika. Dyrektor Zakładu Karnego w Herbach mjr Mirosław Pawlak przyznał mu nagrodę pieniężną za obywatelską i godną naśladowania postawę.

 

Tekst i zdjęcia: kpt. Izabela Kapkowska

 

http://lubliniec.slaska.policja.gov.pl/k13/informacje/wiadomosci/265717,Podziekowania-za-obywatelska-postawe.html

http://lubliniecki.pl/pilne-trzymiesieczny-areszt-dla-jednego-z-podejrzanych-o-podpalenie-lasu-w-herbach

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej