Wędkować zacząłem w wieku 6 lat, dzięki dziadkowi – wspomina st. kpr. Marcin Bałakut, na co dzień oddziałowy w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie. To on zaraził mnie tą wspaniałą pasją. Już wtedy jako przedszkolak udało mi się złowić swoją pierwsza rybę, była to płotka.

Przez ten długi okres łowił różnymi metodami. Jednak od 3 lat łapie metodą feeder klasyczny. Jak sama nazwa wskazuje, feeder, czyli karmienie, pozwala na ciągłe budowanie łowiska. Dzięki temu łowisko jest systematycznie nęcone, ryby nie są przekarmiane i cały czas wzbudzamy w nich chęć do żerowania.

Głównie łowię leszcze a największą rybą jaką udało mi się złowić był był karp 5.5 kg. Natomiast największa waga podczas jednej zasiadki to 35 kg - wspomina. Marcin prowadzi również swój własny blog na Facebooku - Feeder Marcin, poświęcony właśnie tej metodzie połowu, gdzie można poczytać o jego pasji. Od 2 lat startuje w zawodach. A największym jego osiągnięciem był start w Klubowych Mistrzostwach Polski w 2022 r. oraz zdobycie wicemistrzostwa okręgu zamojskiego drużynowo. Na swoim koncie ma również udział w Browning Extreme Maraton, gdzie aż 64 drużyny z Polski i Europy przez 24 godziny brały udział w wędkowaniu. Zmagania zakończyli drużynowo na 5 miejscu, zaś indywidualnie był 13 na prawie 200 osób .

Wędkarstwo jako pasja jest dla Marcina fascynujące, bo jak twierdzi właśnie wtedy może spojrzeć na wiele spraw z boku i wreszcie w spokoju pomyśleć. Spędzanie wolnego czasu na łonie natury zawsze temu sprzyja, bez względu na pogodę – czy to słońce, czy pochmurny dzień, warto umieć cieszyć się takimi drobiazgami.

Pasja wędkowania to nie tylko wypady solo, to również świetna okazja do wspólnej integracji. Nie ma nic lepszego niż wspólny wypad z ekipą w jednym słusznym celu – być z dala od problemów w doborowym towarzystwie!

 

Opracowanie: ppor. Magdalena Tywoniuk

Zdjęcia: archiwum prywatne st. kpr. Marcin Bałakut

Generuj pdf
Znajdź nas również na
Serwis Służby Więziennej