Funkcjonariusze – ludzie z pasją
Ruch – recepta na zdrowie
Nie od dziś wiadomo, że ruch to zdrowie. Dlatego wśród zabrzańskich funkcjonariuszy nie brakuje pasjonatów aktywnego wypoczynku. Jedni jeżdżą na rowerach, inni biegają, ćwiczą crossfit, grają w piłkę nożną, piłkę ręczną, a jeszcze inni kochają góry. Wszystkich sposobów na dbanie o kondycję i aktywne spędzanie czasu wolnego nie sposób wymienić. Swoją pasją często zarażają innych, co owocuje wspólnymi wyjazdami i udziałem w licznych akcjach charytatywnych np. ,,Rower pomaga”.
Przygoda z Królową
Wśród zabrzańskich funkcjonariuszy jest wielu pasjonatów górskich wypraw. Na swoim koncie mają najważniejsze szczyty w różnych pasmach górskich m.in.: Tatrach, Sudetach, Beskidach.
W ubiegły weekend grupa funkcjonariuszy z działu ochrony oraz służby zdrowia spędziła czas na górskim szlaku zdobywając Królową Beskidów - Babią Górę (1725m). Z uwagi na bardzo zmienną pogodę, a także możliwość pobłądzenia w przypadku mgły, jest również nazywana ,,Kapryśnicą” lub ,,Matką Niepogód”.
…ze słowackiej Orawy
Wyruszyli ze słowackiej Orawy. Wybrali najciekawszy, ale zarazem najtrudniejszy wariant zdobycia Babiej Góry. Szli ,,Percią Akademików”. Szlak zaczyna się niedaleko od Schroniska na Markowych Szczawinach i poprowadzi od najbardziej stromej, północnej strony szczytu.
,,Ta trasa to był doskonały sprawdzian dla naszej kondycji. Na najtrudniejszym odcinku, zamontowane są łańcuchy i klamry. Są one nie tylko ułatwieniem, ale także dużą atrakcją i urozmaiceniem trasy – mówi st.sierz.sztab. Sebastian Bernaś funkcjonariusz działu ochrony, pasjonat gór i pomysłodawca wyprawy. Właśnie za to uwielbiam góry. Każdy znajdzie coś dla siebie: świeże powietrze, piękne i zapierające dech w piersiach widoki (inne o każdej porze roku) czy też możliwość sprawdzenia samego siebie i pokonywania własnych ograniczeń” – dodaje.
Zastrzyk energii
Chyba już nikogo nie trzeba przekonywać, że górskie wędrówki mają mnóstwo zalet. Działają jak lekarstwo na nasz organizm: dotleniają, poprawiają kondycję fizyczną, wyciszają i odstresowują. Już kilkugodzinna wyprawa pozwala ,,naładować baterie”, dzięki którym mamy energię oraz siłę do pokonywania wszelkich przeciwności i wykonywania nawet najtrudniejszych zadań. Podczas służby z pewnością ich nie brakuje. Funkcjonariusze podkreślają także, że zdobywając razem szczyty mogą sprawdzić nie tylko siebie, ale także lepiej poznać współpracowników, zobaczyć jak reagują w niespodziewanych sytuacjach – przecież góry są pełne niespodzianek - a to przekłada się na większe zaufanie i sprawniejsze wykonywanie obowiązków służbowych.
Tekst: ppor. Katarzyna Jabłońska
Zdjęcia: st.sierz.sztab. Sebastian Bernaś sierż. Michał Pogorzelski









