Ósmy finał akcji ,,Serce zza krat”
,,Serce zza krat"
to akcja charytatywna w ramach której osadzeni, już od 2015 roku, przy pomocy i wsparciu kadry penitencjarnej zbierają pieniądze, aby pomóc chorym dzieciom. Pieniądze przeznaczane są na zakup sprzętu rehabilitacyjnego, zabawek i słodyczy. W wyborze małych bohaterów akcji pomaga redakcja ,,Nowin Gliwickich”. Dotychczas pomoc otrzymał Mike cierpiący na zespół hiper IgE, Adaś, u którego wykryto hemimelię strzałkową, Asia, u której z niewyjaśnionych przyczyn doszło do niedotlenienia mózgu. Szczególną bohaterką akcji była Oliwka, która dzielnie zmagała się z ciężką postacią anemii aplastycznej (pracowało u niej tylko 10% szpiku). Dziewczynka była pierwszym dzieckiem, któremu osadzeni wręczyli prezent osobiście, poza murami zakładu karnego. Razem z wychowawcami odwiedzili ją w szpitalu. Później Oliwka w ramach akcji otrzymała także specjalny wózek, który ułatwia jej poruszanie się.
Po raz ósmy
Bohaterką ósmej już edycji akcji była sześcioletnia Marysia Ziółkowska, która dzielnie walczy z glejakiem. Osadzeni pod nadzorem wychowawcy spotkali się z dziewczynką, jej mamą oraz ciocią w redakcji ,,Nowin Gliwickich” i osobiście wręczyli jej prezenty. Mała Marysia otrzymała pompę do podawania leków, dzięki której już nie będzie musiała tak często jeździć do szpitala. Niezbędne leki będzie podawała jej pielęgniarka w domu. Poza sprzętem medycznym dostała także mnóstwo słodyczy, które uwielbia, misia w różowej spódniczce, zestaw mazaków do malowania włosów oraz swój portret, który namalował jeden z osadzonych. Wizyta w redakcji była pełna wzruszeń, ale przede wszystkim radości. A przecież o to chodzi w pomaganiu … o dawanie nadziei, radości oraz udawadnianie sobie oraz innym, że tak niewiele potrzeba, aby pomóc drugiemu człowiekowi.
Pomaganie – to działa w dwie strony
Korzyści z działań charytatywnych są obopólne. Dostrzegają to nie tylko wychowawcy, ale  także sami osadzeni.
„Pomagając innym, pomagamy także sobie. Dzieciaki otrzymują potrzebny im sprzęt rehabilitacyjny, a ja i inni skazani udowadniamy sobie i innym, że nawet odbywając karę można zrobić coś dobrego, chociaż trochę spłacić swój ,,dług” wobec społeczeństwa, odkupić swoje winy” - powiedział Adam - skazany, pomysłodawca akcji. Organizacja kolejnych edycji akcji nie byłaby możliwa bez pomocy dyrekcji i kadry penitencjarnej Zakładu Karnego w Zabrzu, którzy uwierzyli w nasze szczere intencje i dali nam szansę na pokazanie, że możemy zrobić coś dla innych – dodaje.
(Nie)MOŻLIWE
Kadra penitencjarna stale zachęca skazanych do udziału w różnego rodzaju akcjach charytatywnych, a także wspiera ich w realizacji ich szczytnych inicjatyw i udowadnia, że niemożliwe nie istnieje. To istotny element procesu resocjalizacji, bowiem poprzez takie działania kształtujemy u skazanych postawy prospołeczne: empatię, bezinteresowność oraz wrażliwość na krzywdę innych. W ten sposób staramy się także obalać stereotypy o osobach zza więziennego muru, co z pewnością pomoże w ich społecznej readaptacji.
O akcji:
Tekst: ppor. Katarzyna Jabłońska
zdjęcie: arch. ,,Nowiny Gliwickie"









